środa, 14 maja 2014

35/36 tydzień ciąży

U dziadków siedzieliśmy od zeszłego piątku, fajnie było ale się skończyło. W piątek też byłam na wizycie u ginekologa. Szyjka cała nie ma żadnych oznak zbliżającego się porodu ale został nam jeszcze miesiąc. Czasem nie mogę uwierzyć że to tak szybko minęło.
Zwiększone mam dawkowanie Dopegytu z 3 tabletek do 6 na dobę. Jeśli 30 nadal będzie ciśnienie podwyższone to teraz już bezwzględnie do szpitala na monitoring ciśnienia i dziecka. Sama w domu codziennie je monitoruję aby mieć obraz w jakich widełkach się utrzymuje. 
Mam się bezwzględnie oszczędzać. Ciężko przy 2 dwójce małych dzieci, więc pod znakiem zapytania staną nasze spacery. U rodziców problemu nie było ubieram dzieci otwieram drzwi i latają po podwórzu. Teraz jak wróciłam do bloku to jak będę mieć niskie ciśnienie to będziemy wychodzili na pobliski plac zabaw, na dalsze spacery z tatą a po zakupy autem. Choć pewnie nie pozwoli mi samej z dziećmi robić zakupy. Dźwigać też nie powinnam.

Mały jest strasznie wysoko, dupsko siedzi pod żebrami (ciężko było obejrzeć na usg), a jednocześnie jak wstanę szczególnie w nocy do toalety to czuję jak bardzo naciska na pęcherz.  Nadal mega zgaga. Ale jeszcze trochę i będziemy razem

Zaczynam pakowanie torby do szpitala i szykowanie ubranek. Większość ubranek mam, dokupiłam tylko kilka pajaców i body. Jeśli będzie czegoś brakować to dokupię później kiedy już będę wiedziała czego dokładnie brakuje Stasiowi :)  




15 komentarzy:

  1. To wypoczywaj i leż kiedy tylko możesz!

    OdpowiedzUsuń
  2. No kochana, to jesteśmy na tym samym etapie. Dbaj proszę o to swoje ciśnienie, oby nic niepokojącego się nie działo.... Dotrzymamy do końca bez problemu :)
    Ja swojego Małego brzuszkowego lokatora natomiast czuję bardzo nisko. Po wczorajszej wizycie wiem,że wszystko jest ok i szyjka dalej się nie skraca. Jeśli chodzi o torbę - już spakowana :)
    Dostałam za zadanie liczyć ruchy Maleństwa dlatego, że w ciągu tygodnia znacznie zmalały a niestety na USG mały prawdopodobnie spał, przez kilka minut czekaliśmy na jakiegoś kopniaka ale niestety nie chciał nas nim uraczyć. Od 9-21 prowadzę monitoring. Jest prawie 17 i naliczyłam 8 ruchów także do 10 (czyli minimum) na pewno dziś dojdę :)

    Mi również Kochana bardzo szybko te 8 miesięcy zleciało... Nie mogę się doczekać kiedy zobaczę to moje dziecię,...

    OdpowiedzUsuń
  3. Staś -ślicznie!
    Zmieniłam adres bloga (Tulippa)

    OdpowiedzUsuń
  4. miesiąc zleci bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już tylko miesiąc.. ? Jak szybko zleciało. Staś <3
    Dbaj o Was :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymaj się trzymaj! Donosisz, ze spokojem :) Na pobliskim placu zabaw takie same zabawy, jak na tym dalszym, dacie radę !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już mam poród za sobą. Mój Staś :) ma już 2 tygodnie i nie mogę uwierzyć, że tak szybko to zleciało. Nawet się nie obejrzysz, a będziesz tulić swojego Staśka :) Życzę Ci szybkiego i lekkiego porodu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciąża mija bardzo szybko :) Sama myślałam, że będzie mi się dłużyła jednak jestem już w prawie 7 miesiącu i nie wiem kiedy mi to minęło :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie : http://ciazowoidomowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. I Ty "biedaczko" będziesz miała trzeciego syna? Myślałam że u Ciebie się uda . :-))
    Ale oczywiście żartuję. Staś będzie cudny zobaczysz.:-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezu,najbardziej nie tęsknię za tą zgagą w ciąży..

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli końcówka. :) A dopiero ja byłam w ciąży, a córka ma już 2 mies.! Czas leci szybko, ale w ciąży to dni mi się wlokły niesamowicie..
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale to szybko zleciało! :D A dopiero czytałam, że się dowiedzieliście o maluchu!! Staś! Super imię, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia, ciekawe kiedy mały zechce wyjść ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do Liebster Blog Awards :) http://marny-puch.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-awards.html

    OdpowiedzUsuń