sobota, 14 marca 2015

Chrzciny

Chrzciny temat chyba dośc kontrowersyjny bo coraz częściej widzę że rodzice nie chrzczą dzieci, chcą żeby same zdecydowały o swojej wierze. Ja jestem tradycjonalistką i trzy tygodnie temu odbyły się chrzciny Staszka.
Czytając posty na innych blogach zauważyła że tradycje związane z tym obrzędem troszkę się różnią w zależności od części kraju. 
Przeważnie w niedzielę lub sobotnie po południe odbywa się msza podczas której jest obrzęd chrzcin. Następnie rodzice, chrzestni i zaproszeni goście udają się na obiad.
 Tym razem był to obiad w lokalu, samym ciężko gotować na prawie 30 osób. Choć Antkowe chrzciny były w domu, to teraz wygodniej z trójką iść i zapłacić niż gotować samemu.
W lokalu był obiad, przystawki tort, ciasto i jeszcze jedno ciepłe danie. W sumie spędziliśmy tam czas od 13 do 19. 
A największą atrakcją były balony z helem :D












5 komentarzy:

  1. Ale uśmiechnięte buziolki :-) My też robiliśmy w knajpie ze szczególnych względów..brak miejsca w domu ;-) Ważne że maluszek ochrzczony :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uśmiechnięci, zadowoleni.. myślę, ze to był naprawdę piękny dzień...

    I piękny tort! :)

    Pozdrawiamy, www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówisz, że temat kontrowersyjny. Ja się spotykam z takimi tekstami: jak to ma 8 miesięcy i jeszcze nie chrzczone? Albo: Jak możesz to robić dziecku. Samo musi zdecydować.
    My chrzest planujemy od dawna, tylko że jakoś nikt nie chce zrozumieć dlaczego nie chrzczę swojego wcześniaka w okres najbardziej zarazkowy. Jakby Bóg miał go ochronić przed zwykłym przeziębieniem... Pominę już fakt, że dla takiego maluszka światła, muzyka i tłum ludzi to dużo więcej niż nadmierna stymulacja...

    A co do Was to tort jest przepiękny. Chyba zaniecham proszenia mam i zamówię taki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Stasio to już duży chłopka ;)
    Pierwsze zdjęcie wymiata, przystojniak niesamowity ;) jak z resztą cała trójka :)

    OdpowiedzUsuń