czwartek, 24 kwietnia 2014

Kryzys przedporodowy

Wczoraj dopadł mnie kryzys. Lubię oglądać historie porodów w tv głównie lecą na TLC. Była tam pokazana rozmowa pierworódki (przed porodem) z ordynatorem oddziału ginekologicznego gdzie zamierzała urodzić swojego synka. Pytania dotyczyły oczywiście przebiegu porodu, że statysztycznie pierwszy jest najdłuższy i najcięższy a drugi najszybszy i najlżejszy.  Pierwsze dwa mam za sobą no i było jak w statystykach. I od razu pojawia się w mojej głowie pytanie jak to będzie teraz. Skoro statystycznie ten lepszy poród mam za sobą, wiadomo to tylko statystyki. Ale spanikowałam. Zaczęłam intensywnie myśleć o porodzie. Przypomniały mi się bolesne skurcze. Im więcej myślę tym bardziej się boję. Nawet mężowi wieczorem powiedziałam że chyba chcę rodzić ze znieczuleniem. Choć najbardziej mnie bolało pierwsze 5 cm kolejne przyszły tak szybko że  pewnie znieczulenie nawet nie zaczęło by działać, ale to był drugi poród. Zamierzam rodzić w szpitalu w którym rodziłam już dwa razy, w moim rodzinnym mieście. A tam nie ma możliwości znieczulenia podczas porodu. Oddział ginekologiczny nie ma anestezjologa na stanie. Więc zaczęłam się zastanawiać czy nie zostać w Łodzi

Nie mogę sobie wybić tych myśli z głowy. A  wiem że takie myślenie nie pomaga a wręcz pogarsza sprawę. Choć wiem że to statystyki i wcale być tak nie musi. Może to być fantastyczny poród. Ale jednak cień wątpliwości się zasiał w mojej głowie i jest coraz większy.

Zabieram dzieci dzisiaj do dziadków. Mam nadzieję że się tam zrelaksuję spotkam ze znajomymi i przestanę myśleć.

A w sobotę w Porcie Łódź (ci którzy nie wiedzą to centrum handlowe) sklep Dekoraliki.pl będzie miał pokazy wiązania chusty, połączone z możliwością skorzystania bezpłatnie z USG 4D zamierzam się wybrać i  mam nadzieję że nie będzie dużych kolejek bo wtedy sobię będę musiała odpuścić.

19 komentarzy:

  1. Pamiętam swój poród...
    Miałam cesarke, jedyny ból jaki odczuwałem to przy znieczuleniu w kręgosłup, później już było dobrze. Kiedy mój lekarz wyciągnął Szymka od razu położyli mi Go na piersi mogłam całować przytulać. Zabrali go w chwili kiedy skończyli pobierać krew pempowinowa i wtedy tatuś mógł pocałować wymarzonego syna. Doktor jeszcze dobrze mnie nie zaszły a Szymi już był obok mnie a tatuś patrzył na nas za szyby.
    Piękny miałam poród choć o cesarce dowiedziałam się trzy dniu wcześniej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, będzie dobrze. Każdy poród jest inny, tak jak każda ciąża i dziecko- nie ma dwóch identycznych. Bądź dobrej myśli <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, będzie dobrze. Każdy poród jest inny, tak jak każda ciąża i dziecko- nie ma dwóch identycznych. Bądź dobrej myśli <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam termin na 6 maja i też dopada mnie stres, ale to mój drugi poród więc czuję się pocieszona czytając, że jest lżejszy i szybszy niż pierwszy :) Życzę Tobie szybkiego i lekkiego porodu :) Powodzenia :) Dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Moja Mama i Teściowa 3 poród uważają za najlżejszy, będzie dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za pierwszym i drugim razem bałam się porodu straszliwie. I za drugim razem było jednak łatwiej, dużo krócej, choć ból był bardzo duży to jakoś łatwiej było go znieść, bo wszystko szlo szybciej.
    Ty tez na pewno dasz rade. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przede mną ten pierwszy i statystycznie najtrudniejszy poród. Trzymam też kciuki za Ciebie.
    Uważam, że nie ma takiego bólu którego nie znieślibyśmy dla tego naszego Skarbka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jesteśmy w stanie wiele znieść a tym bardziej dla dzieci. Ważne żeby organizm się nie zbuntował i pozwolił nam urodzić siłami natury.

      Usuń
  8. Ja rodziłam raz i to przez cc. Przed porodem też miałam fazę na te programy na Tlc.. typu ciąża z zaskoczenia i Porodówka... Myślałam...eh! damy radę... potoczyło się inaczej. Wody odeszły , skórcz brak i najbardziej straszne słowa:" mały zwalnia". Jakbym dostała w głowę. I szybko, szybko... pach, pach i mały leżał na mojej piersi.:-)
    Później faktycznie ciężko jest się rozruszać. Ale najważniejsze -mały urodził się zdrowy -10/10 punktów ..:-)
    Trzymaj się i nie myśl o tym za dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to że CC uda się uniknąć. Ale nigdy nic nie wiadomo. Mój starszy dostał 7/8 punktów właśnie przez długi i wyczerpujący poród.

      Usuń
  9. też tak miałam.. myśli o porodzie towarzyszyły mi całe 9 miesięcy i przez to wszystko mi psuły, całą radość itp

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie porób był abstrakcją przez cała ciąże, dopiero gdy się zaczął - nie po mojej myśli dotarło do mnie że TO się dzieje. Pocieszała mnie tylko jedna myśl... Że urodzić i tak trzeba, niema innego wyjścia, więc po co stresować się tym czego i tak się nie uniknie ? :) Podobno po drugim bobasku już "idzie" samo ;) Każde kolejne dziecko to już rachu ciachu ;) No chyba że ma się kilka lat przerwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja przed drugim porodem uświadomiłam sobie że muszę urodzić i koniec. Dopiero jak bóle krzyża przy porodzie stały się strasznie bolesne to pomyślałam sobie czemu nie zdecydowałam się na poród ze znieczuleniem.

      Usuń
  11. Będzie jeszcze lepiej, niż przy drugim, zobaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie masz się co bać, pójdzie jak po maśle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak po maśle :D Uśmiech od razu się pojawia na buzi.

      Usuń
  13. Bernadka, nic się nie martw. Pamiętam miałam takie same myśli jak Ty. I powiem Ci, ze ten trzecie poród wspominam najmilej i gdybym miała teraz rodzić tak samo, to nie bałabym się wcale. Zobaczysz, będzie u Ciebie tak jak u mnie. Pierwszy poród mój trwał 13 godzin, drugi 6 a trzeci 3-4 godziny, także przez pół wszystko. :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm mój pierwszy 20 drugi właśnie 3-4, mam nadzieję że będzie lepiej :D

      Usuń