poniedziałek, 27 maja 2013

Zapalenie prącia po kuracji antybiotykowej

Masz ci los jak nie jedno to drugie się przypląta do mojego maleństwa.
Zmieniliśmy pediatrę :) super przecudowna babcia :) przyjmuje na naszym osiedlu, sama przez wiele lat była jego mieszkanką. zanim małego zbadała dokładnie się wypytała o przebieg ciąży i innych zagadnień dotyczących maluszka i naszej rodziny. No po prostu fantastyczna kobitka.
Ale ale z czym do niej poszłam, po pierwsze mały w sobotę skończył brać antybiotyk, dla pewności chciałam go osłuchać a dodatkowo od rana mały ma zaczerwienionego siusiaka i zauważyłam że pomimo smarowania preparatem na odparzenia zaczerwienienie było coraz większe a prącie zaczęło puchnąć. No i po dokładnym zbadaniu pani doktor powiedziała nam że mały dostawał za długo antybiotyk i niestety przez to wdało się zapalenie prącia. Pani doktor była w szoku że pediatra tyle dni dawała Augunetin. Powinien być podawany maksymalnie 5 dni a w uzasadnionych przypadkach 7 a my choć byliśmy co dwa dni na kontroli to aż 11 dni braliśmy i niestety mimo przyjmowanych leków osłonowych to wdała się grzybica jelit i okolic intymnych. Wiedziałam że kobiety często po kuracji antybiotykowej mają właśnie problemy ale nie wiedziałam że dotyczy to również chłopców.  Robimy okłady z Rivanolu i po każdym siusiu pieluszka do wymiany. Bidulek się ucierpi. Podobno bardzo bolesne.  Po dwóch dniach kontrola u pani doktor.  A w ogóle to pani doktor złota kobieta. Choć przyjmuje prywatnie to nie chciała od nas pieniążków, powiedziałą że od tak cierpiącego dziecka nie weźmie.
 Leczy dzieci dla przyjemności i z sercem.
Oby więcej takich lekarzy.


A i wskazówki pani doktor nie chodzić na place zabaw i nie bawić się z innymi dziećmi, choć nie są chore mogą przenosić bakterie i wirusy. A mały ma niską odporność i złapie wszystko. Najlepiej jechać do rodziców i po lesie chadzać na spacerkach :)
Zakaz obowiązuje do odwołania czyli momentu kiedy zrobimy badania krwi i będą w normie.

5 komentarzy:

  1. oj mało takich lekarzy macie szczęście że Wam się taka babeczka trafiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, tylko się cieszyć, że jeszcze tacy lekarze się trafiają:) życzymy maluszkowi większej odporności i zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę lekarza i życzę szybkiego powrotu do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  4. a jak nazywa się ta pani dr?Z jakiego jest osiedla i gdzie przyjmuje?:)

    OdpowiedzUsuń